Sałatka caprese to chyba najprostsza sałatka z tych, które znam. To właśnie jest jej główną zaletą. Niewymagająca ilość składników, proste wykonanie kusi jednak by czasem coś pozmieniać. Lubię do prostych dań dodać czasami coś innego, wyjątkowego zaskakującego co czyni znane danie czymś zupełnie innym. Dodatkowo wystarczy czasami zmienić sposób podania składników aby uzyskać nową jakość na stole. Pewnie większość z nas widziała sałatkę caprese w postaci urokliwych koreczków z pomidorkami koktajlowymi. Składniki niby te same a danie wygląda zupełnie inaczej a dodatkowo „sałatka na patyczkach" może być doskonałą imprezową przekąską i nie grozi, że nowo zakupiona kreacja zostanie „ozdobiona" gustownym kleksem z pomidora. Moja dzisiejsza propozycja na nową sałatkę caprese to faszerowana mozzarella. Poza tradycyjnymi pomidorami (u mnie w dwóch kolorach) bazylią, mozzarellą i oliwą dodałam również papryczkę chili oraz kapary dla zaostrzenia smaku.


Składniki (1 porcja)
1 kulka mozzarelli
4-6 pomidorków koktajlowych
kilka listków bazylii
łyżka kaparów
kilka plasterków papryczki chili
1 łyżka oliwy
sól, pieprz

więcej»

Mój syn wymyślił sobie kisiel pomarańczowy na deser. Lubię spełniać zachcianki moich dzieci więc postanowiłam go zrobić. Staram się nie korzystać z gotowych kiśli. Robię je sama ze świeżych owoców. Z pomarańczami miałam jednak problem, bo zwyczajnie ani jednej pomarańczy w kuchni nie było. Postanowiłam za to wykorzystać gotowy pomarańczowy sok nieklarowany z kawałkami owoców i okazało się, że jest on doskonałą bazą do przygotowania deseru. Sam proces ograniczył się jedynie do podgrzania soku i wymieszania mąki ziemniaczanej z odrobiną zimnego soku. Chwila gotowania i deser był gotowy. Potrzeba matką wynalazku ... nawet w kuchni Uśmiech

Składniki:
500ml soku pomarańczowego
3 łyżeczki mąki ziemniaczanej
2 łyżki syropu klonowego
owoce do dekoracji

więcej»

Przed kwarantanną zaopatrzeniem naszej domowej spiżarni i lodówki zajmowałam się tylko ja. Teraz czasami zakupy robię ja a czasem mój mąż. Któregoś dnia nie dogadaliśmy się, kto i co kupuje i w kuchni wylądowała prawie przemysłowa ilość świeżej papryki. Żeby się nie zepsuła zanim damy radę ją zjeść postanowiłam przerobić ją na zupę. Tak powstała zupa krem z czerwonej papryki. Mocna, ostra i aromatyczna za sprawą rozmarynu i tymianku wpasowała się idealnie chłodniejszą aurę za oknem. Moje dzieci bardzo lubią groszek ptysiowy dlatego z tym dodatkiem podałam zupę. Możecie zrobić do niej również grzanki lub podać ją z pestkami lub posiekanymi orzechami.


Składniki (4 porcje):
4 duże czerwone papryki
1 cebula
1 ząbek czosnku
1 papryczka chili
1 łyżka masła
11 bulionu
250ml 18% śmietanki
1 puszka mleczka kokosowego lub serka ricotta
2 łyżki szczypiorku
1 łyżeczka rozmarynu
1 łyżeczka tymianku
sól i pieprz

więcej»

Pad thai to zdecydowanie ulubione danie mojej córki. Najczęściej wybiera pad thaia z krewetkami, ale danie z tofu lub kurczakiem też jest akceptowane. Kwarantanna związana z korona wirusem spowodowała, że wizyta w restauracji stała się niemożliwa. Można oczywiście zamówić danie na wynos, ale to już nie jest to samo. Postanowiłyśmy z córką pokombinować i przygotować pad thaia we własnej kuchni. zadanie okazało się niezbyt skomplikowane. Dodatkowo dla mnie niezwykle przyjemne ponieważ po raz pierwszy w kuchni przejęła dowodzenie moja córka. Było miło a potem bardzo smacznie – spróbujcie sami przygotować Waszego pad thaia. Każdy składnik przygotujcie osobno, tak, żeby spokojnie skupić się na czynnościach i przygotować wszystko perfekcyjnie. Potem wystarczy tylko wymieszać składniki i podgrzać na dużej patelni albo w woku.


Składniki (4 porcje)
300g makaronu ryżowego lub pszennego
4 łyżki posiekanych prażonych orzeszków ziemnych
4 łyżki posiekanego szczypiorku
5 łyżek kiełków fasoli mung
1 łyżka masła
sos:
5 łyżek sosu rybnego
3 łyżeczki soku z cytryny
1 łyżeczka pasty z tamaryndowca
3 łyżki cukru
2 łyżki posiekanej papryczki chili

więcej»

Poza wszystkimi negatywnymi skutkami epidemii koronawirusa z całą pewnością w naszej rodzinie największym plusem jest czas, który spędzamy razem. Zawsze nam tego brakowało a teraz mamy go pod dostatkiem. Częściej jemy razem posiłki, mamy czas porozmawiać, pograć w planszówki, czy razem obejrzeć kolejny odcinek serialu. Jeśli jemy razem to trochę czujemy się jakby codziennie był weekend. A jak weekend to ... deser musi być. Dziś proponuję czekoladowe ciasto z borówkami amerykańskimi. Jest mocno czekoladowe, puszyste i przyjemnie wilgotne. Idealne na chwilę odpoczynku przy popołudniowej herbacie na słonecznym tarasie.


Składniki (keksówka):
180g mąki
100g cukru
3 łyżki kakao
80g roztopionego masła
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka esencji waniliowej
220ml gorącej wody
pół łyżeczki cynamonu
szczypta soli
150g borówek
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
50g drażetek czekoladowych

więcej»
© DomowyPatchwork - All Rights Reserved.

mapa strony