Jak za oknem jest każdy widzi. Lato chyba zapomniało, że powinno pożegnać się z nami 21 września. Od dwóch tygodni z małymi przerwami pada, wieje a i temperatura za oknem raczej nie zachwyca. Może tak powinno być, żeby uczniom na początku roku szkolnego nie było przykro. No bo jak tu się uczyć, kiedy za oknem słońce a rower i piłka bardziej kuszą niż książki i zeszyty.


Dziś chciałabym zaproponować prawie jesienną rozgrzewającą zupę na bazie białych warzyw i gruszki. Dodatek papryczki chili i imbiru powoduje, że zupa ma ciekawy smak i wspaniale rozgrzewa w deszczowe popołudnie.


Składniki (3 porcje)
¼ niedużego selera
10cm kawałek pora (biała część)
2 pietruszki
2 cm kawałek imbiru
2 duże gruszki
2 łyżki masła
1 cebula
2 ząbki czosnku
bulion warzywny
sól pieprz
pół papryczki chili
1 łyżka czarnuszki

więcej»

Pierwszy pełny tydzień roku szkolnego za nami. Po dwóch miesiącach nicnierobienia to chyba najtrudniejszy czas, potem kiedy praca wejdzie w nawyk, jest znacznie łatwiej.


Żeby osłodzić nieco ten trudny początek zrobiłam pełnoziarniste mocno czekoladowe babeczki. Ciemne, z gęstą błyszczącą polewą i soczystymi malinami wyglądały bajecznie, pachniały zniewalająco a smakowały jeszcze lepiej. Najlepsze były świeżutkie – jeszcze lekko ciepłe z płynną czekoladą w środku. Zresztą spróbujcie sami.


Składniki (10 sztuk)
ciasto
150g mąki pełnoziarnistej
3 łyżki kakao
3 łyżki oleju
130g cukru brązowego
140ml mleka
1 jajko
łyżeczka proszku do pieczenia
10 kostek gorzkiej czekolady
polewa
50ml mleka
50g masła
100g gorzkiej czekolady
maliny

więcej»

W moim domu rodzinnym zupy grzybowe - pieczarkową lub wigilijną grzybową – podawało się z makaronem lub ziemniakami. Kiedyś zapomniałam o odpowiednich zakupach i w wyniku eksperymentu powstała zupa pieczarkowa z kaszą jęczmienną. Dzieci patrzyły na nią lekko nieufnie ale była zaskakująco pyszna.


Tym razem już z premedytacją a nie przez przypadek dodałam kaszę jaglaną do wspaniałej sezonowej zupy kurkowej.Podobny przepis na zupę znalazłam na stronie www.zakochanewzupach.pl. Może nie tylko ja zapominam kupić ziemniaki i makaron ... Gdybym miała się zdecydować, która wersja smakuje mi najbardziej: z ziemniakami, makaronem czy kaszą, chyba nie umiałabym wybrać. Wszystkie są doskonałe.


Składniki (4 porcję)
500g kurek
3 marchewki
2 pietruszki
¼ małego selera
1 cebula
2 ząbki czosnku
2 łyżki masła
100g kaszy jaglanej

więcej»

Chyba każdy z nas czasem jest głodny ale właściwie nie wie co by zjadł. Otwieramy lodówkę i niby wszystko w niej jest, ale na nic konkretnego nie mamy ochoty. Mnie w takich sytuacjach ratują sałatki. Wystarczy chwilę się zastanowić i czasem z najprostszych składników można skomponować pyszne danie. Dodaj do sałatki jajko, fasolę, ciecierzycę albo jakieś mięso i sałatka stanie się konkretnym a jednocześnie lekkim i pięknym daniem.


Czasami kombinacja pozornie nie pasujących do siebie składników daje pyszny i zaskakujący efekt. Dziś propozycja takiego właśnie niecodziennego połączenia: owoce, papryka, wędzony łosoś i ser mozzarella, do tego ostry słodko-kwaśny sos. Dla mnie „niebo w gębie" i przyznajcie, że wygląda równie pięknie.


Składniki (2 porcje)
sałatka
1 żółta papryka
5 truskawek
2 brzoskwinie
200g sera mozzarella
200g wędzonego łososia
listki mięty, gałązki bazylii drobnolistnej

więcej»
11Wrz2017

Końcówkę tegorocznych wakacji spędziliśmy na południu Polski w okolicach Tarnowa. Nie była to nasza pierwsza wizyta w tym regionie, ale pierwsza spędzona bardzo aktywnie. Odwiedziliśmy miedzy innymi trzy zamki, każdy w zupełnie innym stylu, ale godny polecenia, chociaż z innego powodu. Najbardziej tradycyjny, zarówno jeśli chodzi o samą budowlę jak i sposób zwiedzania był zamek Nowy Wiśnicz. Zapadł szczególnie w pamięci mojego syna, z powodu wycieczki w okularach wirtualnej rzeczywistości. Drugi Zamek w Dębnie o niezwykle gustownie urządzonych wnętrzach wygląda bardzo reprezentacyjne. Jak głosi legenda w zamku w wieżyczce przylegającej do sali balowej została zamurowana (wraz z posagiem) córka właściciela zamku. Dziewczyna miała podobno szczególnie piękne złote warkocze. W XX wieku rzeczywiście znaleziono szkielet i złote warkocze, jednak skarb w tajemniczy sposób zaginął.


Trzecim zamkiem, który odwiedziliśmy był Tropsztyn, niezwykle malowniczo położony na skale nad Dunajcem. Nazwa miejscowości Wytrzyszczka, której powinniście szukać na mapie może sprawić, kłopot nie tylko obcokrajowcom. Sam zamek, to właściwie rekonstrukcja warowni obronnej pochodzącej z XII wieku. To w jakim stanie były mury zamku przed rozpoczęciem odbudowy/renowacji pokazują czerwone linie na murach. Tak jak w przypadku wielu tego typów budowli czas, warunki atmosferyczne i łatwo dostępny materiał budowlany powodowały, że zamek praktycznie przestawał istnieć. Odbudowa trwa nieprzerwanie od 1993 roku a od 2005 jest on udostępniony zwiedzającym.


Zwiedzanie zamku zaczynamy od lochów i piwnic idąc wąskimi ciemnymi kamiennymi korytarzami. Potem przechodzimy przez kilka poziomów zamkowych komnat w których umieszczone są ekspozycje. W jednej z nich mój syn znalazł skarb, który był chyba dla niego bardziej atrakcyjny od tego inkaskiego.

więcej»
© DomowyPatchwork - All Rights Reserved.

mapa strony