Śniadanie powinno być najważniejszym posiłkiem dnia. W ciągu tygodnia czasem o to ciężko. Wiedzą to szczególnie Ci, którzy wstają na ostatnią chwilę i w biegu wypijają filiżankę kawy. W weekendy, kiedy jest trochę więcej czasu można pokusić się o celebrowanie śniadania. Można nacieszyć się towarzystwem kogoś bliskiego, wspólnym gotowaniem i niespiesznym jedzeniem. Bardzo lubimy takie leniwe poranki.


Dziś propozycja śniadaniowego omletu z zielonym groszkiem i wędzonym łososiem. Ten zestaw lubi szczególnie moja córka. Łososia można pominąć lub zastąpić go np. wędzoną szynką.


Składniki (na 1 duży omlet)
3 jajka
3 łyżki mleka
2 łyżki parmezanu
4 łyżki ugotowanego zielonego groszku (może być z puszki)
1 łyżka klarowanego masła
100g wędzonego łososia
dowolna sałata
pomidorki koktajlowe
2 łyżki kaparów
2 łyżki szczypiorku

więcej»

Pierwszy raz kasztany jadalne widziałam na amerykańskich przedświątecznych filmach, gdzie główni bohaterowie wędrowali przez ośnieżone i świątecznie oświetlone uliczki małego miasteczka i z papierowych tubek podjadali gorące pieczone jadalne kasztany. Czasem robili przerwę na tę przekąskę podczas zabaw na lodowisku (koniecznie ubrani w kolorowe swetry w renifery i bez kasków i ochraniaczy Mrugnięcie). Podczas jednej z jesiennych zagranicznych podróży i my skusiliśmy się na ten smakołyk i przepadliśmy z kretesem.


Jadalne kasztany są bogate w skrobię, zawierają dużo błonnika i witamin z grupy B. Mogą je bezpiecznie jeść osoby cierpiące na celiakię i anemię .


Podobno świeże i młode kasztany można jeść na surowo. Nigdy takich nie jadłam. Na pewno można je za to gotować, upiec (około 40 minut w temperaturze 180stC) lub uprażyć na patelni. Koniecznie trzeba je przedtem naciąć na krzyż z wypukłej strony, żeby podczas pieczenia lub obierania kasztany nie wybuchły. Podobno Włosi i Francuzi wrzucają czasem upieczone kasztany do szklanki z czerwonym winem, żeby nabrały winnego aromatu. Nigdy tego nie robiłam, sprawdziłam za to, że doskonale smakują w towarzystwie dobrego wytrawnego czerwonego wina.

więcej»

W każdym mieście są kultowe miejsca w które wielu ludzi pielgrzymuje, żeby kupić coś pysznego, wyjątkowego. Niedawno przypomniało mi się, że najsmaczniejsze zapiekanki z pieczarkami jadłam na Starym Mieście w Warszawie. Były długie, bo robione z bagietek, idealnie chrupiące z pieczarkami, żółtym serem i pikantnym keczupem. Nie miały żadnych wyrafinowanych składników a żadne inne nie smakowały tak wspaniale.


Narobiłam sobie takiego apetytu tymi wspomnieniami, że postanowiłam przygotować chrupiące grzanki. Nie próbowałam odtwarzać tamtego smaku ale i tak grzanki z pieczarkami i awokado wyszły przepyszne. Polecam je na chrupiącą przekąskę lub szybki obiad, koniecznie z dużą ilością natki pietruszki.


Składniki:
bagietka
2 łyżki masła
500g pieczarek
papryczka chili
awokado
1 cebula
1 ząbek czosnku
1 łyżka masła klarowanego
150g startej mozzarelli
4 łyżki posiekanej natki pietruszki
sól, pieprz

więcej»

Czasem tak jest, że jak polubię się z jakimś daniem, to przygotowuję je bardzo często modyfikując składniki. Kiedyś na śniadanie była głównie owsianka: mlekiem i bez, z orzechami, owocami lub czekoladą. Potem przerobiłam na śniadaniowe dania komosę i chyba wszystkie dostępne kasze. W międzyczasie pojawiały się naleśniki, placuszki i inne smakołyki.


Dziś chyba smaki zatoczyły koło, bo znowu przygotowałam owsiankę. Była tak pyszna, że z pewnością zrobię ją jeszcze nie raz. Kokosowa owsianka z lekko słonawym kremem orzechowym doskonale skomponowała się z soczystym granatem i chrupiącymi płatkami migdałów. Przysłowiowe „niebo w gębie". Dla takiego śniadania naprawdę warto wstać z łóżka.
Inspirację do przygotowania owsianki znalazłam na stronie http://www.jadlonomia.com.


Składniki:
60g płatków owsianych górskich
2 łyżki syropu klonowego
125ml wody
200ml mleka kokosowego
3 duże łyżki masła orzechowego
1 łyżka syropu klonowego
3 łyżki ciepłej wody
szczypta soli
pół granatu
4 łyżki łatków migdałowych

więcej»

Tatar to danie, które zasadniczo powinno przygotować się z surowych składników. Ponieważ nie mam zaufanego miejsca w którym bez zastrzeżeń mogłabym kupić świeżą surową rybę, przygotowuję tatara z łososia wędzonego na zimno. Pewnie znawcy powiedzą, że to nie jest to samo i z pewnością będą mieli rację, ale zapewniam jednak, że ten mój tatar ma w sobie coś wyjątkowego. Jest odświeżający, lekko pikantny i niezależnie jak dużo go przygotuję zawsze mam ochotę na więcej.


Kiedyś przygotowywałam tatara z łososia z dodatkiem korniszonów, marynowanych pieczarek i chrzanu. Dziś inna propozycja, lżejsza i odświeżająca z dodatkiem świeżego ogórka, papryczki chili i sezamu.


Składniki:
300g łososia wędzonego na zimno
cebulka dymka razem z grubym zielonym szczypiorem
pół długiego świeżego ogórka
papryczka chili
skórka i sok z połowy limonki
2 łyżki oleju sezamowego
sól pieprz
płatki migdałów i ziarna sezamu

więcej»
© DomowyPatchwork - All Rights Reserved.

mapa strony