Ostatnie komentarze
24Lip2017
godz. - 16:49

Okolice Szklarskiej Poręby - Huta Szkła Julia

Share

Podczas majowego weekendu pogoda w Karkonoszach nas nie rozpieszczała. Była w tak zwaną „kratkę". Chwile z pięknym prawie letnim słońcem przeplatały się z ulewami i chłodnym wiatrem. Słowem dla każdego coś dobrego.


Jeden z poranków przywitał nas październikową aurą. Musieliśmy zatem jakoś spożytkować energię naszych pociech. Górskie wycieczki raczej nie wchodziły w grę. Znaleźliśmy za to Hutę Szkła Kryształowego Julia niedaleko Szklarskiej Poręby, którą postanowiliśmy zwiedzić.


Pierwszy kontakt z tym miejscem nieco nas zmroził. Tłum kłębiący się przed budynkiem, autokary i samochody gęsto zajmujące każde wolne miejsce na całkiem sporych parkingach i całe mnóstwo dzieci lekko nas przeraziły. Okazało się jednak, że najmniej sympatyczne i najtrudniejsze było znalezienie miejsca na parkingu. Tłum dorosłych i dzieci sprawnie kierowany przez pracowników huty przemieszczał się wartkim nurtem. Kolejka do kasy, bilety, wyznaczona godzina wejścia do huty, sklepy ze szkłem, przewodnik i ścieżka edukacyjna - wszystko przemyślane i doskonale zorganizowane.


Zwiedzanie huty odbywa się wyłącznie pod opieką przewodnika w około 20 osobowych grupach. Grupy wchodzą mniej więcej co 30 minut. W przypadku wyjątkowego oblężenia grupy wchodzą co 15 minut. Mimo naprawdę wielu oczekujących na wejście czekaliśmy niespełna 45 minut. Dokładnie tyle, ile potrzebowaliśmy, żeby obejrzeć produkty w jednym z dwóch sklepów z kolorowym szkłem (w sklepie ze szkłem białym kończą zwiedzanie wycieczki z przewodnikiem) i wypicie doskonałej czekolady i kawy w Kryształowej kawiarni. Torty i desery serwowane na kryształowej zastawie wyglądały niezwykle kusząco były bardzo smaczne. Jedyny drobny mankament to mała ilość krzesełek w kawiarni, ale i tu mieliśmy trochę szczęścia.


Ścieżka turystyczna prowadzi przez halę przemysłową, gdzie zobaczyć można poszczególne etapy produkcji: wydmuchiwanie i formowanie masy szklanej, szlifowanie, zdobienie, kontrolę jakości i pakowanie kruchych dzieł sztuki. Każdy przedmiotów produkowany w hucie i sprzedawany w jednym z trzech sklepów jest w całości wykonywany ręcznie. Pani przewodnik opowiadała zwięźle i tak ciekawie, że nawet całkiem mali turyści byli zafascynowani.


Oczywiście najbardziej fascynujące było formowanie błyszczącego miękkiego szkła przy gorącym piecu. Oprócz podstawowych produktów takich jak wazony, dzbanuszki, patery, karafki, kieliszki, szklaneczki widzieliśmy artystyczną pracę rzeźbienia w płynnym szkle. Spod narzędzi mistrza wychodziły misterne kwiaty, tak piękne, że trudno uwierzyć, że wykonane ze są szkła. Młodzi zwiedzający również mogą poczuć się jak mistrz szklarski. Dla młodych turystów huta przygotowała warsztaty: dla najmłodszych (od 5 rż.) „Minihuta", dla trochę starszych (od 7rż.) „Malowanie na szkle" i dla najstarszych (od 9rż.) „Grawerowanie na szkle". Ze względu na ogromne zainteresowanie warsztatami sugerowana jest telefoniczna rezerwacja miejsc.


Przedmioty produkowane w hucie w większości sprzedawane są poza granicami naszego kraju. Tylko około 30% można nabyć w jednym z trzech sklepów: dwóch na terenie huty oraz jednego internetowego. Myślę, że nawet Ci, którym wydaje się, że szkła kryształowego nie lubią znajdą tam coś, co ich zachwyci. W ofercie znajdziecie bowiem szkło grawerowane i szlifowane, czyli takie, które kojarzy się z kryształami w babcinych kredensach, jaki i zupełnie proste o szlachetnej linii i materiale.


Jesteśmy pod wrażeniem tego miejsca, w którym zobaczyć można jednocześnie trochę historii, piękna i procesu produkcyjnego w przemyślanej i dobrze zorganizowanej formie.


Polecamy!


Przeczytaj także:
Wehikuł czasu
Kolorowe Jeziorka
Atrakcje za miedzą


Zdjęcia pochodzą ze FB Huty Szkła Julia

Komentarze (0)
dodaj komentarz+
© DomowyPatchwork - All Rights Reserved.

mapa strony