29Cze2015
godz. - 10:31

Zapomniany Kamień Pomorski – ryby, jachty i …

Share

Pierwsza zachowana wzmianka o Kamieniu Pomorskim położonym w województwie zachodniopomorskim nad Zalewem Kamieńskim pochodzi z 1124 roku. Już XI wieku istniał tu duży gród będący siedzibą książąt zachodniopomorskich. W XIV wieku Kamień przystąpił do związku hanzeatyckiego. Dziś znaczenie tego ośrodka jest istotnie mniejsze. Teraz to senne leżące na uboczu miasteczko. Jeśli jednak odwiedzimy go przypadkiem, choć raz, będziemy tu wracać.

 

W Kamieniu Pomorskim mam kilka swoich ulubionych miejsc. Pierwsze kroki warto skierować do najbardziej okazałej budowli. Jest nią katedra Jana Chrzciciela. We wnętrzu katedry uwagę zwracają XVII-wieczne barokowe organy oraz ambona. Duże metalowe drzwi po lewej stronie kościoła poprowadzą nas do wirydarza wzniesionego na przełomie XIII i XIV wieku. Jest on jedynym tego typu miejscem przykatedralnym w Polsce. W przeszłości był on miejscem pochówku kanoników i biskupów kamieńskich, miejscem kontemplacji oraz ogrodem. Dziś w miejscu tym czas biegnie jakby wolniej. Nie słychać szumu i gwaru ulicy. Wnętrze otoczone krużgankami i obrośnięte bujną roślinnością daje ochłodę w upalne dni. To naprawdę wyjątkowe i spokojne miejsce.

 

W 2012 roku została otwarta nowoczesna, pięknie położona marina jachtowa. Sąsiedztwo akwenów wodnych w Kamieniu Pomorskim to prawdziwy raj dla miłośników żagli i wioseł, windsurfingu, kitesurfingu oraz wędkowania. Właścicielom łódek z żaglem zalet mariny zachwalać nie muszę, wszystkim pozostały polecam jako miejsce spacerów zwłaszcza w słoneczne późne letnie popołudnie.  Zmęczonych zachęcam do łasuchowania w „Pistacchio" – kawiarni z pysznymi deserami lodowymi.

 

Do Kamienia Pomorskiego przyjeżdżam przede wszystkim w jednym celu: na i po świeżą pyszną rybę. Gdyby nie to, że do smażalni Zubowicz KAM 13 przyszłam zachęcona przez parę osób, pewnie nigdy bym tu nie trafiła. A nawet jeśli przypadkiem, to pewnie minęłabym bez zainteresowania. Sama smażalnia leży na uboczu i nie wygląda imponująco. Nie szata zdobi człowieka i wtajemniczeni wiedzą, że proste menu składa się z samych pysznych i świeżutkich ryb (poławiane w Morzu Bałtyckim oraz na Zalewie Kamieńskim), zupa rybna nie ma sobie równych, a ceny są zupełnie przystępne. Zubowicz KAM13 to nie tylko smażalnia. To przede wszystkim miejsce, gdzie można kupić świeżą surową rybę oraz nabyć fantastyczne wędzone ryby. Moim faworytem jest wędzony halibut ale smakoszom i amatorom niezwykłych smaków wędzarnia poleca kiszonego łososia. Rybę kupuje się albo w kawałku albo od razu pokrojonego w cienkie jak mgiełka plasterki. Niewątpliwą zaletą tego miejsca jest fakt, że pracuje przez cały rok.

 

Polecam!

 

Komentarze (0)
dodaj komentarz+
© DomowyPatchwork - All Rights Reserved.

mapa strony