27Lip2015
godz. - 09:33

„Pod świerkami” domowe jedzenie ma Mazurach.

Share

 

Dodatkowo, jeśli wyjeżdżam w miejsce, w którym wypoczynek nie jest zorganizowany zająć się trzeba posiłkami. W domu, gdzie wszystko mamy „pod ręką", gdzie mamy swoje ulubione (i ostre!) noże, wszystkie przyprawy gotowanie nie nastręcza kłopotów. Ot normalna kolej rzeczy. W miejscach turystycznych nie jest już tak łatwo.

 

Bardzo więc cenię sobie miejsca, w których można dobrze, domowo i w przyzwoitej cenie zjeść. Na Mazury wyjeżdżam rzadko. Tegoroczne wakacje spędzam z przyjaciółką i to dzięki niej odkryłam jadłodajnię „Pod świerkami" w Rydzewie nad Jeziorem Niegocin. Nasze dzieci nazwały to miejsce „restauracją w garażu" i choć nazwa jest może dyskusyjna, to jakość tego miejsca nie pozostawia żadnych wątpliwości. Jest czysto, obsługa jest miła uśmiechnięta i bardzo cierpliwa. Podobno zjeżdżają tu wodniacy i żeglarze pływający po okolicznych jeziorach, bo miejsce dzięki szeptanemu marketingowi ma już niezłą sławę. Po kilku dniach wcale się temu nie dziwię.

 

Serwowane są rewelacyjne zupy (w menu są cztery zupy plus codziennie inna zupa dnia), pyszne drugie dania w wielu wersjach. Porcję mięsa można wziąć z frytkami, opiekanymi lub gotowanymi ziemniakami, kaszą gryczaną, kluskami śląskimi. Świeżutkie surówki dopełniają pysznego drugiego dania. Porcje podawane są w dwóch wersjach dużej i małej, przy czym małą wersją podzieloną na pół spokojnie najadają się moje dzieci. Dodatkowo w karcie jest kilka rodzajów pierogów między innymi takie rarytasy jak pierogi z jagodami, czy pierogi z soczewicą i boczkiem. Jedzenie można zjeść na miejscu przy jednym z ogromnych stołów lub wziąć na wynos zapakowane w termiczne opakowania.

 

Gorąco polecam jadłodajnię „Pod świerkami". Przecież mamy też muszą mieć wakacje.

 

Komentarze (0)
dodaj komentarz+
© DomowyPatchwork - All Rights Reserved.

mapa strony