Ostatnie komentarze
25Maj2015
godz. - 10:12

Tomo Sushi – nie tylko wspaniałe jedzenie.

Share

W naszym kraju sushi ciągle jeszcze nie jest najpopularniejszym rodzajem jedzenia, choć stopniowo przybywa jego zwolenników. Ostrożność może wynikać, z tego, że podanie ryby nie poddanej obróbce termicznej wymaga od restauratorów i pracowników restauracji bezwzględnej uczciwości w zachowaniu świeżości produktów oraz czystości kuchni. W przeciwnym razie no cóż ... wiadomo, gdzie spędzimy następne 24 godziny po egzotycznym posiłku. Restauracje sushi serwują wbrew pozorom nie tylko surową rybę. Ci którzy obawiają się o swoje zdrowie znajdą w menu inne równie smaczne potrawy.

 

Jadłam sushi w kilku restauracjach w Warszawie. Mnie i mojej rodzinie najbardziej do serca przypadła restauracja Tomo Sushi na ul. Kruczej. Ma kilka zalet, które przyciągają nas jak magnes.

 

Po pierwsze bardzo dobre jedzenie – nawet dla tych, którzy sushi nie jedzą. Mój syn upodobał sobie krewetki w tempurze podawane ze słodkim lub ostrym sosem. Pojawiają się również niecodzienne dania w zależności od dostępności świeżych produktów. Jedliśmy na przykład pyszną ośmiornicę z sałatką z marynowanej rzepy.

 

Miłośnicy sushi znajdą tu nigiri, sashimi czy maki na bazie świeżych ryb, małży, warzyw, mięczaków i grzybów. Mój mąż za każdym razem próbuje czegoś nowego. Ostatnio zamówił maguro tataki z sosem ponzu oraz shiromi usuzukuri - carpaccio z białej ryby. Obie potrawy choć brzmią egzotycznie były ciekawe i bardzo smaczne. Moje ulubione to maki z pieczonym okoniem lub węgorzem, czy california z krabem.

 

Jeśli uda nam się znaleźć miejsce przy barze to każde miniaturowe dzieło sztuki na talerzyku może przypłynąć do nas na jednej z drewnianych łódeczek pływających wokół baru.

 

Drugą niekwestionowaną zaletą tej restauracji są ludzie. W języku japońskim Tomo oznacza bliskiego człowieka, przyjaciela i wydaje się, że pracownicy biorą sobie to znaczenie do serca. Dzięki uprzejmości managera i fantastycznych sushimakerów spędziliśmy tu dziewiąte urodziny mojej córki. Młoda wielbicielka japońskiej kuchni mogła nawet pod czujnym okiem fachowca przygotować dla siebie porcję sushi.

 

Choć restauracja nie należy niestety do najtańszych to raz na jakiś czas z przyjemnością odwiedzamy to miejsce.

Komentarze (0)
dodaj komentarz+
© DomowyPatchwork - All Rights Reserved.

mapa strony