Ostatnie komentarze
01Sty2016
godz. - 13:41

„Porwana”

Share

Jesteśmy w związkach, czasem małżeńskich, spędzamy ze sobą czas, mieszkamy pod jednym dachem, ale przecież w sumie wiemy o sobie tylko tyle, ile sami chcemy powiedzieć. Nawet ludzie, którzy znają się od piaskownicy maja swoje tajemnice. Czasem dopiero ekstremalne sytuacje sprawiają, że możemy spojrzeć na partnera z zupełnie innej perspektywy.

 

Kiedy poznajemy głównych bohaterów Justynę i Łukasza książki pt.: „Porwana" Róży Lewanowicz wiodą oni spokojne życie warszawskich mieszczuchów. Mają problemy podobne do wielu podobnych par. Zastanawiają się nad kupieniem mieszkania, wzięciem kredytu, martwią się tym, że mimo starań ciągle nie mają dzieci.

 

Ich poukładane życie zostaje, w jednej chwili, wywrócone do góry nogami, kiedy prawie na oczach Łukasza spod domu zakapturzona postać porywa Justynę. Wypadki toczą się szybko, jak w amerykańskim filmie sensacyjnym. Początkowo wydaje się, że powodem porwania kobiety jest praca Łukasza – funkcjonariusza CBŚ. Z biegiem czasu na jaw wychodzi wiele tajemnic z przeszłości Justyny. Łukasz z przerażeniem odkrywa, że niewiele wie o osobie, z którą dzieli życie. Czy to co dzieje się wokół niego, dzieje się naprawdę i czy dotyczy jego spokojnej i wycofanej żony?

 

Chwilami zastanawiałam się, czy to możliwe aby aż tak dalece nie znać swojego partnera. Miałam wrażenie, że małżeństwo to było zupełnie odcięte od rodziny i znajomych. My przecież możemy powiedzieć o sobie tyle, ile chcemy. Mało jest jednak prawdopodobne aby nikt z naszej skrywanej przeszłości nie pojawił się, choćby przypadkiem, żeby wszyscy solidarnie nie mówili nic o życiu sprzed lat.

 

Strona po stronie w książce pojawiają się nowe coraz barwniejsze i precyzyjnie wykreowane postaci. Okazuje się, że osoby mające motyw, aby pozbyć się Justyny, jest znacznie więcej niż na początku się wydawało.

 

„Porwana" to dobrze napisana powieść kryminalno-sensacyjna w interesującej obyczajowej otoczce. Każda z prawie 500 stron przynosiła coś zaskakującego, jakąś tajemnicę, jakieś niedopowiedzenie. Podobno autor tylko zaczyna pisać książkę. Tworzy swoich bohaterów, którzy w pewnym momencie zaczynają żyć własnym życiem. W „Porwanej" dzieje się tak wiele, że aż dziwne, że autorka nadążała za swoimi bohaterami.

Nowy komentarz
Wpisz treść komentarza
*Wpisz treść komentarza:
Wpisz podpis
*Podpis:
Proszę wpisać poprawny email
*E-mail: Adres email widoczny tylko dla administratora
Wpisz kod z obrazka
Token
zmień obrazek
*Wpisz kod z obrazka:
*Pola wymagane
Anuluj
© DomowyPatchwork - All Rights Reserved.

mapa strony