02Gru2016

Są takie dania, które jemy z ogromną przyjemnością w restauracjach czy kawiarniach i wydaje nam się, że ich wykonanie w domu jest bardzo kłopotliwe i trudne. Okazuje się jednak, że trzeba dobrze się przygotować i nie zrażać pierwszymi niepowodzeniami i część z tych dań można przygotować we własnej kuchni. Każda gospodyni wie również, że niektóre przepisy, dają się trochę uprościć a potrawa nie traci na jakości.


Nie warto jednak próbować nowych przepisów przed ważnymi okazjami. Może się okazać, że trzeba będzie w pośpiechu szukać cukierni, żeby zastąpić czymś bałagan z kuchni. Moja mama przed świętami zostawiała sobie jeden dzień na pieczenie ciast. Zwykle przynajmniej część z nich nie nadawała się do podania na świąteczny stół (choć oczywiście rzadko się marnowały, kto bowiem nie lubi słodkiego i wilgotnego zakalca). Kiedy ciasto powstawało „na szybko" w weekend, bo rodzina domagała się słodkiego deseru, wypieki zawsze były bez zarzutu.


Jednym z takich dań, którego nie odważyłam się robić u siebie było tiramisu. We wszystkich przepisach znajdowałam bowiem surowe żółtka. Mam taką zasadę, że nie jem i nie podaję mojej rodzinie surowych jajek. Sprawdziłam jednak, że bez jajek deser ten smakuje równie dobrze a jego konsystencja jest idealna.


Składniki:
200g podłużnych biszkoptów
3 espresso
4 łyżki likieru amaretto

więcej»

Bal karnawałowy, zabawa z okazji Halloween, przedstawienia teatrzyków szkolnych to imprezy, które wielu rodzicom spędzają sen w powiek. Zabawy trwają dwie góra trzy godziny, ceny kostiumów powalają na kolana, nie ma ich w momentach, w których są najbardziej potrzebne a jak są, wszystkie wyglądają tak samo. Nie chcemy przecież potem oglądać zdjęć z pięcioma różowymi księżniczkami, dwoma Spidermenami i trzema Batmanami. No chyba, że pociecha się uprze. Wtedy dyskusja jest zbędna.


Sklepy i hipermarkety zasypują nas kostiumami w szczycie sezonu: Boże Narodzenie, Halloween, karnawał. Potem przebrania znikają a my rodzice dostajemy strzał w maju od naszego dumnego dziecka „Mamo, jestem krokodylem/osłem/pandą w przedstawieniu na Dzień Mamy".


„Fantastycznie!" ... i nerwowo zaczynamy szukać w Internecie. Dobrze, jeśli znajdziemy, to czego potrzebujemy i dodatkowo mamy szansę otrzymać przesyłkę na czas. Może się jednak okazać, że na stronie jest tylko kot i świnka a misia mogą nam dowieźć za miesiąc. Honor rodzica czasem ratują wypożyczalnie strojów. Działają cały rok, mają spory wybór kostiumów. Mam niestety to wątpliwe szczęście, że jeśli znajdę czegoś konkretnego, to z pewnością nie jest w odpowiednim rozmiarze. Osobiście również nie lubię korzystać z wypożyczalni. Nie mam żadnej zaprzyjaźnionej a moje zaufanie do czystości wypożyczanych strojów jest mocno ograniczone. Nie wyobrażam sobie, żeby w wysokim sezonie kostiumowym stroje czyszczono po każdym wypożyczeniu. Czasem żal mi również maluchów ubranych w pluszowe stroje kangurów, myszek w salach przedszkolnych, w których temperatura rzadko spada poniżej 25 stopni.

więcej»

Zgodnie z tradycją na wigilijnym stole mogą znaleźć się postne zupy: barszcz czerwony z uszkami lub kołdunami, zupa grzybowa lub zupa rybna. Mimo tego, że post w trakcie wieczerzy wigilijnej jest od jakiegoś czasu jest jedynie tradycją to nie wyobrażam sobie podania na stół tego dnia golonki czy żurku z białą kiełbasą.


Autorem zupy rybnej w naszym domu jest mój tata, który od zawsze zajmuje się przygotowaniem świątecznego karpia i przy okazji gotuje zupę. Ja na Wigilię przygotowuję zawsze zupę grzybową. Od paru lat gotuję ją według przepisu mamy mojego męża i wszyscy zgodnie twierdzimy, że nie ma lepszej. Pojawia się na stole wyłącznie na święta Bożego Narodzenia więc tym bardziej jest wyjątkowa. W Wigilię zawsze gościmy całą rodzinę, więc zupy musi być dużo. Gotuję ją w swoim największym 5 litrowym garnku a i tak zupa znika, jeśli nie w Wigilię to w pierwszy dzień świąt. Dodajemy do niej łazanki, ale jest tak pełna aromatu i gęsta że doskonała będzie również z kromką chleba.


Składniki:
8-10 dag suszonych grzybów (podgrzybków lub/i borowików)
3 marchewki
3 pietruszki
kawałek pora
2 listki laurowe

więcej»
25Lis2016

Oryginalny przepis na afgańskie ciasteczka pochodzi z książki " Ciasteczka" Carla Bardi. Autor twierdzi, że nie mają one jednak nic wspólnego z Afganistanem, pochodzą podobno z Nowej Zelandii i właściwie nie wiadomo, dlaczego tak właśnie się nazywają.


Sprawiały wrażenie szybkich i prostych, nie wymagały wyrafinowanych składników i były czekoladowe, co nie jest bez znaczenia, kiedy aura za oknem coraz mniej przypomina złotą polską jesień. Kolejnym razem wprowadzę do przepisu swoje zmiany. Dodam może daktyle albo rodzynki. Możliwości ciasteczka dają ogromne. W wersji oryginalnej chrupiące i czekoladowe są doskonałe do popołudniowej kawy lub herbaty. Mają tylko jedną wadę: bardzo szybko znikają z talerzykaMrugnięcie.


Składniki:
180g masła
100g brązowego cukru
200g mąki
30g kakao
200g płatków kukurydzianych
40g wiórków kokosowych
100g gorzkiej czekolady
30g posiekanych orzechów włoskich

więcej»

Kiedyś byłam widzem konkursu kulinarnego najbardziej znanych kucharzy w Polsce. Wygrało wtedy danie, które składało się z minimalnej ilości składników. Proste ale przygotowane z produktów najwyższej jakości było wyśmienite. Mistrzostwem jest dla mnie takie wybranie kilku składników, żeby w daniu było wszystko czego potrzeba. Żeby wszystkie nasze zmysły mogły się nim rozkoszować.


Moja dzisiejsza propozycja sałatki to połączenie składników, które pozornie do siebie nie pasują. Będzie potrzebować kiwi ja wzięłam złote, ale doskonałe będą również tradycyjne zielone owoce. Zaopatrzcie się również w kiełki rzodkiewki oraz plastry surowego wędzonego boczku lub surowej wędzonej szynki. Dziwne składniki? Spróbujcie, doskonale się uzupełniają.


Składniki:
rukola
2 złote kiwi
kiełki z rzodkiewki
4 duże plastry surowej wędzonej szynki
garść migdałów
dip:
3 łyżki oliwy

więcej»

„Mamo, jaka dziś zupa?" dwa małe nosy pchają się pod pokrywkę. „O nie, znowu wynalazek! Kiedy zrobisz zwykłą pomidorową?" Ten jęk rozczarowania powoduje, że chochla opada a jedyne co mam ochotę zrobić, to zapisać dzieci do jadłodajni na weekendowe obiady. Może, gdyby dostawali pomidorową na zmianę z barszczem i parówki na zmianę z naleśnikami, przestaliby narzekać przy stole. Potem przychodzi inna refleksja. O ja naiwna! Dzieci zawsze znajdą powód do narzekań, nawet jeśli na talerzu znajdą przysłowiową pomidorową. Niby pyszna, niby znana, lubiana ale .... kluski mają nie taki kształt i powód do grymaszenia gotowy Mrugnięcie


Mam cichutką nadzieję, że może kiedyś, kiedy będą dorośli i będą mieli swoje rodziny, docenią moje wysiłki i będą miło wspominać domowe kulinarne wynalazki. Może nawet zadzwonią kiedyś po jakiś przepis ... Zejdźmy jednak na ziemię i wróćmy do grymaszących przy stole.


Przepis na zupę, z pomidorami ciecierzycą i pęczakiem, którą ostatnio przygotowałam, „szedł" do mnie bardzo długo. Okazało się, że tradycyjna metoda przekazania przepisu na kartce jest wydajniejsza niż wysłanie go pocztą elektroniczną. Przepis elektroniczny dotarł do mnie, bowiem wiele dni po tym, jak zupa była już tylko obiadowym wspomnieniem.


Składniki:
100g suchego pęczaku
1 puszka ciecierzycy
1 marchewka
1 mały seler

więcej»
© DomowyPatchwork - All Rights Reserved.

mapa strony